Ukryta prawda w blasku fleszy. Udając szczęśliwych,myślą, że tacy będą, lecz nie. Cierpliwość powoli się im kończy. Kiedy nie mogą zobaczyć jej twarzy, popełniają błędy. Teraz rozumieją, że ich życie niszczy jej. Rozumieją że jest jedynym człowiekiem,który przyprawia ich o szczere uśmiechy. Teraz rozumieją kłamstwa wypowiedziane do świata. Bo ona była tą jedyną dla, której mogli wracać do odmu uśmiechnięci. Zrozumieli, że ona codziennie ukrywała łzy pod uśmiechem mówiąc: Wszystko dobrze, dziękuje...
Chcieli z całych sił być odważni i tacy jak ona, lecz kiedy prawie tego dokonali, ona po prostu się poddała uczuciom. Myśl, że nigdy więcej nie spojrzą w je oczy, boli. Myśl, że nie rozpromieni świata swoim uśmiechem, rozrywa. Kiedy kogoś stracili, zrozumieli je uczucia. Tą tęsknote i żal. Każda łza taka zła... Zrozumieli co to ból, retuszowany blaskiem fotografi...
Piątka sławnych chłopaków którzy właśnie siedzieli w studio programowym, byli smutni. Nrewowo tupali i stukali, bojąc się o młodą brunetkę. Chłopak w lokach poddal się emocją, gdy reporterka zapytała o miłość.
- My taką miłość spotkaliśmy. Była dla nas jak siostra a dla mnie kimś ważnym. Dopiero kiedy ją straciliśmy, bo odeszła z naszej głupoty...To my zrozumieliśmy kim naprawdę była... - Wyszeptał chłopak z łzami w oczach. Zacisnął powieki i pięści, lecz słone łzy spłynęły powoli po jego kościstych policzkach.
Chociaż tego nie wiedział dziewczyna oglądała program z zasiśniętymi powiekami i pięściami a po jej policzkach podobnie płynęły łzy. Jej rodzice zmarli,a ona wyrzuciła emocje na nich. Żałowała tego.
Sięgneła drżącą dłonią po telefon. Wybrała numer lokowatego chłopaka. Usłyszała sygnał i odbieranie suchawki. Zachrypnięty głos chłopaka brzmiał w jej uszach.
- Dianna...-Wyszeptał. Dziewczyna przełknęła wielką gulę w gardle.
- Przepraszam przyjedź... - Wyszeptała.
- Już jadę. - Usłyszałaczuły głos chłopaka i charakterystyczne pikanie oznaczające zakończone połączenie.
Dziewczyna westchnęła i wzięłą do ręki album. Wspominała ich pierwsze spotkanie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz